czwartek, 24 grudnia 2015

6 ŚWIĄTECZNY ROZDZIAŁ

     Blondynka jak na siebie wstała niewiarygodnie późno,bo aż o 10,ale w głębi duszy ucieszyła się z tego faktu,bo wiedziała,że mamy już nie będzie i nie poruszą wczorajszej kłótni.Zapewne była po niej wyczerpana,dlatego tak spała.Postanowiła dziś wyjść trochę się przewietrzyć,wymazać parę wspomnień z ubiegłych męczących dni.Z resztą...dom nigdy nie był dla niej bezpieczny,czuła się zawsze lepiej poza nim.Gdziekolwiek,byle by z dala od jędzowatej matki.Błyskawicznie się ogarnęła i przebrała i nawet nie jedząc śniadania,wyszła z domu.Zje na mieście.Woli już dłużej nie przebywać w tym piekle zwanym jej mieszkaniem,jeszcze jej matka wcześniej wróci i się na nią napotka,a tego by już dziś nie chciała.
     Spacerowała po mieście,myśląc o dzisiejszej,dość słonecznej pogodzie,by nie zaprzątać sobie głowy problemami.Mimo ostatnich ciężkich chwil miała dziś dość dobry humor,wszystkim znajomym jakich napotkała mówiła normalne ,,cześć'',nawet tym mniej ważnym,jednak odmawiała z nimi wspólnych wyjść.Potrzebowała czasu dla siebie,by wymazać między innymi przykre wspomnienia....Poza tym,nie będzie chodzić po mieście razem z jakimś ,,plebsem''!Ona?GWIAZDA?!Nigdy.Może i w tym problem...że miała za wysoką samoocenę i ceniła siebie ponad wszystkich,uważała,że jest lepsza i nie ma jej równych?...
     Podczas przyjemnego spaceru podjechał na chodnik do niej czarny Volkswagen,zamykając jej drogę.Okno się pomału rozsunęło i ujrzała mężczyznę za kierownicą.O nie...ZNOWU ON.


***
Rozdział nie ma nic wspólnego ze Świętami,nawet z zimą,dziś może taki trochę bardziej tajemniczy.xd Po prostu pomyślałam,że skoro dziś Święta to wrzucę Wam jeden szybciej.:) Oczywście standardowo w niedzielę też będzie.No więc miśki,dziękuję,że tyle Was już jest,że jesteście ze mną,że czytacie,czasem komentujecie i że mnie wspieracie.Życzę Wam cieplutkich,spokojnych,radosnych,spędzonych w miłym,rodzinnym gronie Świąt.Może rozdział ten nawet nie był taki rodzinny,bo opowiadał o kłótniach Angeli z mamą i ich nienawiści do siebie,ale wiecie,że to tylko blog.:) Ja mam za to nadzieję,że wy spędzicie Święta dobrze,cieplutko,oczywiście w zdrowiu,bo u mnie wszyscy chorują,no i z rodziną,bo z kim innym?:) Trzymajcie się misie,do niedzieli.<3

Tysia <3 <3 <3

1 komentarz:

  1. Hej hej ♥
    Nie wiem co mam napisać
    Do głowy przychodzi mi tylko: świetny, cudowny rozdział. Masz rację jest bardzo tajemniczy ale takie są najlepsze ♥ zresztą każdy twój mogę nazwać "najlepszym" ;* a teraz zabieram się do czytania następnego ♥

    OdpowiedzUsuń