niedziela, 29 listopada 2015

2

     Już od samego rana ciężko pracowała,bo przecież taka Gwiazda jak ona o każdej porze musi świecić przykładem dla innych ludzi,między innymi dawać przykład,jak muszą się przy niej zachowywać.Jednym,zwinnym ruchem pełnej gracji ręki wyłączyła budzik,grający głupią melodię na jej szafce nocnej,po czym od razu wstała,wzięła swoje ubrania przygotowane dzień wcześniej i ruszyła do łazienki,wcześniej ścieląc łóżko i uchylając okno,by się wywietrzyło.Ponieważ wszystko miała już po kolei poukładane:prysznic,ubranie się,uczesanie,makijaż,manicure i pedicure,ostatnie elementy na wykończenie ,,ideału``,w łazience siedziała tylko standardowo 40 minut.Po upływie określonego czasu zeszła do kuchni na śniadanie.Jej piękne,długie do łopatek blond,a wręcz złote włosy również zrobione na ombre,pięknie układały się na niej falami,cerę miała nieskazitelnie kremową,a oczy tak błękitne,że można było się w nich dosłownie utopić i już nigdy nie wypłynąć.Usta miała idealnie proporcjonalne do jej twarzy,tak samo jak nos,mocno czerwone niczym krew.No po prostu ideał!Była piękna,powiedziałabym,że piękniejsza od bogini Afrodyty,ale moje słowa nawet tego nie ujmą.Do tego blondynka doskonale wiedziała jaka jest wyjątkowa,jednak ta świadomość nie służyła jej dobrze...
     Miała jeszcze na twarzy delikatny makijaż,jednak bardzo wyraźny,a ubrana była w śliczną,mocno czerwoną jak jej usta,cekinową sukienkę,buty na obcasie takiego samego koloru,a na to wszystko nałożone cienkie,szare jak z wilka futerko.Jej uroda i styl ubioru równał się szok między ludźmi i  tak z resztą było codziennie.Z wielką gracją zeszła po schodach skąd udała się do kuchni.Rozejrzała się najpierw po pomieszczeniu,by przypadkiem nie natknąć się na swoją matkę i oszczędzić sobie dzisiejszej awantury.Odetchnęła z ulgą,gdy znalazła na lodówce kartkę od mamy z informacją,że poszła dziś do centrum handlowego z przyjaciółką.Zrobiła sobie szybkie śniadanie i udała się do salonu,gdzie usiadła na kanapie,by trochę pooglądać tv,nie spieszyła się dziś nigdzie,bo do szkoły miała iść na 14,ponieważ była dzisiaj sobota i były tylko zajęcia dodatkowe z tańca,a ze znajomymi także się nigdzie nie wybierała.Bo nie miała gdzie,przecież to Gwiazda,wszędzie już była!A może nie miała z kim?...


***
Hej!Witajcie po tygodniu,tak jak myślałam,kolejny rozdział.:) Tak jak pisałam w pierwszym poście,co drugi rozdział będzie o drugiej dziewczynie i ten właśnie jest o drugiej głównej bohaterce,żebyście się nie pomylili.:) Pierwsze rozdziały są raczej takie,byście się zapoznali z postaciami,w następnych będzie się działa jakaś akcja i będziecie poznawać ich historie.:) Mam nadzieję,że również się spodobało i będziecie czekać na trzeci.Jak widzicie już zorganizowałam wszystkie zakładki,więc zapraszam też i do nich,teraz tylko została mi muzyka do ogarnięcia,ale myślę,że już w tym tygodniu mi się uda ją zrobić,bo mam wybrane piosenki,tylko pozostało mi cackanie się z ,,przeniesieniem`` ich na bloga,a ostatnio ciężko zachorowałam na lenia i nie wiem,kiedy to zrobię.xd Ale obiecuję,że postaram się w tym tygodniu,tak,byście już do 3 rozdziału mogli sobie słuchać.:) Muzyka jest różna,mam różnorodny gust,bo wpada mi w ucho wszystko,więc się nie zdziwcie jak raz będzie energiczna muzyka,a raz spokojna i łagodna.xd No to...zapraszam jeszcze raz do zajrzenia do zakładek i pisania komentarzy.:) Możecie też polecić blog znajomym,jeśli uważacie,że jest tego warty,do następnego postu!:) 

Tysia ♥♥♥

1 komentarz:

  1. Heeeeeja, znów ja~
    Błędów takich samych jak w pierwszym rozdziale nie będę pisać. Tutaj też zbytnio nie patrzyłam na błędy, bo bardziej interesuje mnie akcja.

    Tylko jedno - "była dzisiaj sobota". No nie, to jest niestety niepoprawne. Albo "jest dzisiaj sobota", albo "była sobota". A że piszesz w czasie przeszłym to "była sobota". Jeśli piszesz w czasie np. przeszłym to nie możesz używać takich określeń z czasu teraźniejszego - tak na przyszłość.

    Podoba mi się ta opisana tuta bohaterka, jestem ciekawa co z nią dalej będzie, lecę do trzeciego rozdziału, baju~

    OdpowiedzUsuń